Obce uczucia

Nigdy jeszcze nie pisałam o „paczkach emocji”, które wysyła mi Marcel.

Zdarza się to wybitnie rzadko, ale ostatnio zauważyłam zwiększenie częstotliwości tych „paczek”. Sceny, które nigdy mnie nie wzruszały, teraz to robią. Horrory nie śmieszą mnie tak bardzo, zaczęłam się bać o 5% więcej. Czasem wiem dokładnie, że Marcel się śmieje – czuję wewnętrzny przymus roześmiania się, a wcale nie pochodzi on ode mnie. Zwłaszcza, że kiedy sama to robię, to albo wybucham śmiechem albo tylko się uśmiecham; Marcel zaś śmieje się półgębkiem.

Lęk. Ostatnio poznałam trochę jego lęku. Kiedy brałam tabletkę, z którą on nie miał nigdy do czynienia.

Niesamowite jest dla mnie to, jak bardzo On może na mnie wpłynąć – niesamowite jest to, że w mojej głowie jest ktoś, kto odczuwa coś zupełnie inaczej niż ja. To chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>