Codziennie

Wiele razy opisywałam ćwiczenia moje i Marcela. Ileż czasu poświęcaliśmy na to, żeby dojść do tak podstawowych osiągnięć (prostych dla nas teraz), jak przejmowanie rąk czy równoległe przetwarzanie, nawet używanie lektora. Jak martwiliśmy się, że Marcel nie wykształca niektórych umiejętności wystarczająco szybko, że i ja tego nie robię.

Dlaczego tak się martwiliśmy?

Siedzę teraz w swoim pokoju, ze stopami przewieszonymi przez podłokietnik fotela. Przez otwarte okno słychać przejeżdżające samochody, śpiew kilku gatunków ptaków, wrzask kilku innych. Trzymam w dłoniach komórkę i przeglądam internet czując nikłe zainteresowanie Marcela. Zaraz potem znajduję coś, co go zaciekawia i czytam. A potem rozmawiamy chwilę, żeby potem przekazywać tylko myśli bez słów.

To wszystko jest takie zwyczajne. Zadziwiająco zwyczajne. Każdy z nas, mimo swojej wrodzonej indywidualności jest do bólu zwyczajny. Dlaczego? Bo jesteśmy po prostu ludźmi.
Myślę o wszystkich osobach, które wypowiadają się na Forum i zastanawiam się, jakie one są. Co lubią robić, kiedy nikt na nich nie patrzy. O czym rozmawiają z tulpami oprócz publikowanych genialnych wypowiedzi, co robią, kiedy nie przeżywają fantastycznych przygód w swoich Wonderlandach.

Wszyscy jesteśmy ludźmi, oto puenta. Hostowie i tulpy, są tym samym, jak byśmy ich nie określali – są po prostu zwykłymi ludźmi, z którymi rozmawiamy, którzy potrafią być nudni do bólu i nudzić się do bólu gapiąc się w ścianę. Każdemu się to zdarza. To takie przyjemne, takie przyjemnie nie-niezwykłe.

4 myśli nt. „Codziennie

  1. ~Siriana

    Ostatnio też zaczęłam odczuwać coś takiego. Życie z tulpami to nic niezwykłego, co nie oznacza, ze bezwartościowego i złego.

    Odpowiedz
    1. Mollyier Autor wpisu

      Każda osoba, z którą rozmawiam przez internet pokazuje siebie tylko poprzez nick i kilka pospiesznie wystukanych zdań na klawiaturze. Przez internet nie da się nikogo poznać w pełni, nie da się go odczuć. Ciekawi mnie cudza prozaiczna codzienność z tego tylko powodu, że oprócz najbardziej zewnętrznej maski, jaką nakładamy na siebie za pomocą internetu istnieje również głębia osobowości, którą pokazujemy w domu.
      Inaczej mówiąc – każdy z Hostów, którego posty czytam, jest w internecie tylko Hostem, nic więcej. Opisuje swoje życie z tulpą, właściwie najczęściej jego najzabawniejsze/najciekawsze strony. A gdzie jest reszta? Gdzie jest miejsce na wiedzę o tym, czy ktoś lubi koty, czy woli swetry od koszulek albo czy jest właśnie na basenie a ma uczulenie na chlor?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>